środa, 20 czerwca 2018

Koniec roku szkolnego i plany na wakacje

Koniec roku szkolnego i plany na wakacje


Już jutro zakończenie roku szkolnego. Każdego z nas czeka dwumiesięczny odpoczynek od szkolnych ławek, a mnie dodatkowo - zmiana szkoły. Przez ostatnie wakacje wiele się zmieniło - zainteresowałam się minimalizmem, kreatywnym planowaniem i organizacją własnego czasu. Poukładałam się, można powiedzieć. Dlatego też chcę, aby te wakacje były przełomowymi. Chcę, aby były produktywne. Dlatego też stwierdziłam, że czas najwyższy postawić sobie jakiś cel. A raczej pięć głównych celów, które teraz Wam przedstawię.

1. Wyrobić mięśnie

Mimo to, że moja waga jest stała i prawidłowa, a osobiście dużo pływam, jeżdżę konno oraz na rowerze i trenuję zapasy, ciągle coś nie pasuje mi w moim ciele. Dlatego też postanowiłam nieco skupić się na ćwiczeniach siłowych, które pomogą mi wzmocnić moje ciało. Marzę o umięśnionej sylwetce, a w naturze mam zakorzenione, że jeśli czegoś chcę to dążę ze wszystkich sił, aby to osiągnąć. Te wakacje będą więc jednym wielkim treningiem.

2. Otworzyć się na ludzi

Jestem zagorzałym introwertykiem, który uwielbia spędzać czas wolny na łóżku zamknięty w czterech ścianach swojego pokoju. A dodatkowo fobia społeczna daje mi się we znaki. Dlatego stwierdziłam, że w te wakacje chciałabym się nieco przekonać do ludzi, uwierzyć w to, że może nie są tacy źli. Zdaję sobie sprawę, że będzie to długotrwały i czasochłonny proces, ale wiem również to, że nie mogę ciągle uciekać przed każdym kto stanie mi na drodze.

3. Nauczyć się cyrilicy

Jedno z moich marzeń, nad którymi nie skupiałam się nigdy tak bardzo. Zawsze chciałam umieć czytać cyrylicę, czytać, mówić oraz pisać po rosyjsku. Dlatego stwierdziłam, że wolny czas w wakacje poświęcę właśnie na samodzielną naukę tego języka. Liczę na to, że uda mi się nauczyć jak najwięcej, ponieważ w roku szkolnym nie będę miała na to czasu.

4. Wrócić do gry na keyboardzie

Już trzy lata minęły odkąd nie dotykałam klawiszy keyboardu. Sama nie wiem czy zostały mi jeszcze jakieś odruchy; chociażby ułożenie dłoni na klawiaturze. W te wakacje chcę to sprawdzić; wznowić grę na nim, ponieważ - nie ukrywam - brakuje mi tego.

5. Zdrowiej się odżywiać

O tak, to jest zdecydowanie jedna z moich większych udręk. Nie chodzi tutaj raczej o fast foody, bo wiele ich nie jem. Problem tkwi w słodkich napojach - szczególnie wodach smakowych. Aktualnie staram się je zastąpić wodą źródlaną ze świeżą cytryną i ogórkiem. Mam nadzieję, że do końca wakacji uda mi się zrobić to w stu procentach.

30 DAY CHALLENGE #7

30 DAY CHALLENGE #7
To już tydzień! Mogę być z siebie dumna, moja regularność wzrasta.


Nie będę owijać w bawełnę - tutaj po prostu muszę podać trzy utwory. Są one jednymi z wielu soundtracków użytych do mojego ukochanego anime - Initial D, o wdzięcznych nazwach: „When the sun goes down”, „Forever young” oraz „Crazy on emotion”. Powód? Te piosenki są stworzone do tego, aby słuchać ich w samochodzie. Wszystkie trzy mają ex aequo pierwsze miejsce. Oczywistym jest fakt, iż takich muzycznych perełek w całej serii o Takumim jest naprawdę wiele (dobra, nie okłamujmy się - wszystkie są świetne), jednak tym razem podałam jedynie moje ulubione, których nie mam serca rozdzielać. Jak zawsze - poniżej macie odsłuch.







wtorek, 19 czerwca 2018

30 DAY CHALLENGE #6

30 DAY CHALLENGE #6
Prawie się spóźniłam, ale nie! Jest jeszcze dziewiętnasty!


Zdecydowanie jest to „Shut up and dance” WALK THE MOON. Kiedy słyszę ten cudny refren i melodyjny głos Nicholasa Petriccy, od razu mam ochotę wstać od komputera i sobie potańczyć (mimo, że kompletnie nie umiem, cóż, takie życie). No ale po co się tym przejmować?

Jak zawsze na dole zostawiam utwór do przesłuchania.



poniedziałek, 18 czerwca 2018

30 DAY CHALLENGE #5

30 DAY CHALLENGE #5
To już piąty dzień muzycznego wyzwania. Jak na razie idzie całkiem dobrze.


Każdego metalowego utworu powinno się słuchać głośno. Ale dzisiaj nie przygotowałam żadnej takiej piosenki. Tym razem coś nieco łagodniejszego - Whitesnake i „Give me all your love tonight”. Bardzo fajny rockowy kawałek. Dodatkowo moje zadowolenie wzrasta dwukrotnie, gdyż jestem dozgonną fanką Davida Coverdale'a.



niedziela, 17 czerwca 2018

30 DAY CHALLENGE #4

30 DAY CHALLENGE #4
No i następny dzień wyzwania już za nami.


No i po raz kolejny na scenę wchodzi TSA, tym razem z utworem „Alien”. Tak jak w przypadku „51” jest to piosenka, która przypomina mi mojego przyjaciela, którego już niestety ze mną nie ma. Utwór ten był dla mnie podporą w pewnym okresie swojego życia, kiedy zgubiłam gdzieś prawdziwą radość życia”... Dzięki niej myślałam o moim dawnym przyjacielu, przypominałam sobie jego rady i mimo, że nasze drogi dawno się rozeszły - korzystałam z tych złotych słów i nie chciałam zapomnieć chwil, które wtedy przeżyłam. Bo przecież już tylko Ciebie mam i nie wolno Ci odejść teraz stąd”...



Jak zawsze powyżej macie utwór do przesłuchania.

sobota, 16 czerwca 2018

30 DAY CHALLENGE #3

30 DAY CHALLENGE #3
Kolejny dzień, kolejny utwór.


I tutaj będzie to „Dangerous” Davida Guetty. A to dlatego, że w zeszłym roku katowałam tę piosenkę przez całe wakacje, a nawet dłużej. Czy to trenowałam, czy to jeździłam gokartem - jeśli jej nie słuchałam to dokładnie odtwarzałam ją w myślach. Idealnie opisywała każdą sytuację, w której się znalazłam. Wbiła mi się wtedy do głowy, w wyniku czego teraz kojarzy mi się wyłącznie z wakacjami i zajęciami, którymi się zajmowałam, aby jak najszybciej one minęły. Jak zwykle zostawiam utwór do przesłuchania poniżej.


piątek, 15 czerwca 2018

30 DAY CHALLENGE #2

30 DAY CHALLENGE #2
Wracam z kolejnym dniem naszego wyzwania! Pytanie podobne do poprzedniego, jednak piosenka znaczy dla mnie o wiele więcej od poprzedniej.


Bez dwóch zdań będzie to 51” zespołu TSA. Z tekstem tej piosenki bardzo wiele łączy mnie i pewną osobę, której niestety już ze mną nie ma. Pamiętam jak śpiewaliśmy go razem, lub na zmianę pisaliśmy przez SMS'y po linijce. Przez to ta piosenka bardzo zapadła mi w pamięć i do dzisiaj jest dla mnie podporą.

Pomóż mi...
Pomóż mi pokonać smutek, który pozostał gdy nagle odszedłeś...


Polecam przesłuchać. Głębia tekstu powala na kolana.
Copyright © 2016 pink hoodie , Blogger